Biotechnologia

Biotechnologia należy do młodych kierunków, dynamicznie rozwijających się i uznawanych za bardzo nowoczesne. Chyba właśnie dlatego tak wiele osób chce studiować ten kierunek – mimo, że studia są trudne i bardzo wymagające. Biotechnologia łączy w sobie elementy wielu różnych dyscyplin naukowych. Dziedzina ta obejmuje zagadnienia od ochrony środowiska i rolnictwa począwszy, poprzez różnego rodzaju przemysły, produkcję energii elektrycznej, na ochronie zdrowia i medycynie kończąc. Posługuje się metodami różnych dyscyplin przyrodniczych: biologii molekularnej, inżynierii genetycznej, biologii komórki, biochemii. Na studiach jest do wyboru kilka specjalności, m.in.: informatyka chemiczna, biotechnologia molekularna i biokataliza, chemia środowiska, procesy biotechnologiczne.

Na studiach nie ominie Was  biochemia, chemia analityczna i organiczna, genetyka, enzymologia i sporo przedmiotów technicznych, wśród których króluje matematyka. Przyjemne będą na pewno wyjazdy terenowe w ramach takich przedmiotów, jak ekologia terenowa czy fauna i flora.

Jest to interdyscyplinarna dyscyplina nauki, więc od kandydatów na studia wymaga się wiedzy z wieku dziedzin. Konkurencja na te studia jest duża: w roku akademickim 2019/2020 na Uniwersytecie Warszawskim o jedno miejsce na tym kierunku walczyło 7,68 osoby, na Politechnice Warszawskiej 12,8 osoby, w Szkle Głównej Gospodarstwa Wiejskiego 7,13 osoby.

Absolwenci tego kierunku mogą szukać pracy w laboratoriach naukowych i medycznych, przemyśle farmaceutycznym, chemicznym i spożywczym. Możliwości są równie szerokie, jak rozległa jest ta dyscyplina nauki. Po specjalności chemia środowiska można znaleźć pracę w instytucjach kontrolujących stan zagrożenia środowiska naturalnego, biurach projektowania zagospodarowania terenowego itd. W tej chwili jednak rynek pracy w Polsce nie daje biotechnologom dużych możliwości, gdyż dziedzina ta w naszym kraju nie jest jeszcze zbyt dobrze rozwinięta – przewiduje się jednak, że wkrótce nastąpi u nas szybki rozwój przedsięwzięć o charakterze biotechnologicznym, a to przyniesie wiele nowych miejsc pracy. Tak więc, jeżeli nie boisz się nowych wyzwań – to ten perspektywiczny kierunek czeka na Was.


I tak i nie

Jestem studentką II roku biotechnologi. Jest to faktycznie kierunek rozwijający, ale do ideału wiele mu brakuje. Braki sprzętu, mało godzin laboratoryjnych, przewaga teorii nad praktyką. Są to na pewno studia dające duże możliwości rozwoju, jednak jeżeli liczycie, że dowiecie się na studiach czym tak naprawdę jest biotechnologia to lepiej pozbądźcie się złudzeń.


Hmm…

Jestem studentką biotechnologii… i niestety nie jest tak bajecznie jak to by się mogło wydawać. Biotechnologia to rzeczywiście ciekawy kierunek, ale wszystko zależy… od wykładowców, sprzętu, późniejszych perspektyw. Chociaż w Lublinie limit miejsc jest bliski 30, a o jedno miejsce walczy 15 osób to warto zastanowić się czy warto podjąć ten trud… Biotechnologia to kierunek – wyścig szczurów. Tu żaden wykładowca nie powie że trzeba się uczyć… tu sami studenci nakręcają tą maszynę. Jeśli z pozoru ktoś wygląda na luzaka – zakuwa materiał po nocy… Jeśli jesteś fascynatem biologii, prymusem w swojej klasie – tak wybierz biotechnologię… Jeśli nie masz tak rewelacyjnych wyników – wybierz biologię, a zawsze możesz wybrać na III roku specjalizację mikrobiologi. Ale będąc studentem biotechnologii – stajesz się elitą wydziału… i tego faktu nie ukrywa nikt, począwszy od samych studentów, na wykładowcach kończąc. (jedna wada artkułu – pamiętajcie żeby dobrze sprawdzić uczelnię na której macie zamiar studiować biotechnologię – niestety ten kierunek różni się w Krakowie czy Białymstoku… sprzętem, możliwościami prowadzenia indywidualnych badań, dostępem do najnowszych osiągnięć…)


Jestem na IV roku BT. Jest ciężko, ale bez przesady. Wyścig szczurów?? Może…ale nikt nikomu nogi nie podkłada. Jak ktoś chce, i umie się zakręcić, to już na trzecim roku może wychodzić sobie udział w jakiś badaniach. A jeśli nie chce – napisze magisterkę i po sprawie. Pewnie będzie miał mniejsze szanse znalezienia pracy – ale jego wybór. Niestety sposób prowadzenia studiów powoduje, że w głowie zostaje stos informacji. Trudno się skupić na konkretnym problemie i odpowiedzieć na pytanie „co Cię interesuje?”. Człowiek wie dużo , a właściwie nic. Jest to kłopotliwe zwłaszcza gdy ktoś stara się zostać na doktoracie. W cenie jest więc samodzielność i dociekliwość. A! Bardzo ważne! Większość tekstów naukowych ( 98%) z których powinien korzystać student (zwłaszcza po II roku) jest w języku angielskim. Bez jego znajomości raczej sobie nie poradzisz. A na pewno będzie Wam znacznie trudniej. Matematyka jest. Też zależy co kto rozumie przez pojęcie „matematyka” 🙂 Na pierwszym roku przewija się analiza matematyczna i statystyczna. Jest trudna, dla tych, co z matematyką nie są za pan brat. Ale uwierzcie doświadczonej studentce, w miarę szybko przekonacie się, że nie ma rzeczy, której nie jesteście się w stanie nauczyć 🙂 Oprócz tego są jeszcze przedmioty takie jak biofizyka, analiza instrumentalna, chemia fizyczna… tam tez się liczy (dacie rade!Jak nie za pierwszym razem, to na warunku…luuuuuz).No ale obliczanie stężeń i proporcji towarzyszyć Wam będzie przy przygotowaniu żeli, buforów…wszystkiego…każdego dnia.Jeżeli to również zaliczyć do matematyki 🙂 ( samo wejdzie w krew po pierwszym roku:)). Jeśli chodzi o Poznań – polecam AR, odradzam UAM. Poważnie. Idźcie do PAN-u i zapytajcie dlaczego :). Jeśli chodzi o Polskę – polecam AR Poznań. Poczytajcie rankingi i spójrzcie na miejsce I 🙂 Resume : Studia ciekawe, nie dla ludzi, którym zależy na papierku, mogą zaszczepić chęć pędu do wiedzy :).Z pracą w kraju póki co beznadziejnie…obiecują, że się to wkrótce zmieni. Za granicą – znacznie lepiej. Ja jestem zadowolona ze swojego wyboru! Nie jestem typem kujona, poszłam na te studia, bo podobała mi się nazwa 🙂 i genetyka wydawała się ciekawa, a nie miałam innego pomysłu. Teraz mam nadzieję napisać doktorat. ‚a propos egzaminu na AR. Jeżeli matematyka nie jest dla Ciebie czarną magią – zdecyduj się na egzamin właśnie z niej. Do kupienia zastaw 200 czy 300 zadań przygotowujących, które są BANALNIE proste. Te na egzaminie nie różnią się wcale, lub różnią się nieznacznie.Kiedy ja startowałam na studia, egzamin zdany na maksa (30 pkt), i średnia 4,5 to było chyba min ( dostałam się z odwołania!)… Jeżeli więc wybierasz się na biotechnologię, zadbaj o średnią.


Jestem na II roku biotechnologii Politechniki Wrocławskiej. Uczelnia techniczna więc dużo matematyki i fizyki.Ale jeśli w liceum byłeś w tym dobry, nie powinieneś mieć problemu. Matematyka to analiza(materiał w większości z liceum tylko, że w stopniu rozszerzonym, nowością mogą być dla niektórych całki) i algebra, która jest całkiem przyjemna(bardzo schematyczna).Na I roku jest chemia nieorganiczna i organiczna, potem dochodzi fizyczna, która jest trudna i analityczna.Poza tym informatyka i biologia, która po I sem kończy się ciężkim egzaminem.Jeśli go zdasz, nie będzie później problemów. Ogólnie kierunek ciekawy jednak duży natłok informacji. Jeśli ktoś interesuję się np nowoczesnymi metodami ochrony środowiska lub produkcją leków będzie zadowolony. Amatorom biologii i „humanistom” może być ciężko, bo trzeba zaliczyć przedmioty matematyczne. Rozrywką są laboratoria z chemii, które studenci w większości zaliczają. Poza tym na Politechnice każdy przedmiot możesz powtórzyć trzy razy na kolejnych semestrach, warunkiem jest zdobycie odpowiedniej liczby pkt, by otrzymać wpis na semestr. Fanom chemii gorąco polecam!


Nie jest tak źle

Wcale nie jest tak ciężko jak się wydaje. Jestem studentka 1 roku na śląskiej akademii medycznej i uważam ze jeśli ktoś nie jest ostatecznie zdecydowany na biotechnologie niech dobrze to przemyśli. Na studiach faktycznie jest dużo przedmiotów ścisłych, ale ze wszystkim można sobie poradzić. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że w Polsce są małe perspektywy pracy w tym zawodzie. Jeśli komuś starcza sil i zaparcia to proponuję zacząć studiować drugi kierunek, gdzie perspektywy pracy są większe np. kosmetologie. Warto zrobić sobie drugi kierunek, żeby się po studiach mocno nie rozczarować


Praca po biotech:/

Wszyscy zachwycają się, że bt to taki przyszłościowy kierunek… niestety, potwierdzam – nie w PL. Pomimo 3-letniego doświadczenia w laboratorium zdobytego jeszcze w trakcie studiów, praktyk zagranicznych i dyplomu na 5, wciąż szukam pracy… Nie jest łatwo…


Nie wybierajcie tego kierunku

Biotechnologia w Polsce to porażka. Ukończyłam ten kierunek 3 lata temu. Nikt z moich znajomych nie pracuje w wyuczonym zawodzie. Zostaliśmy na lodzie. Jedyną alternatywą był doktorat za marne 1000 zł albo zostanie przedstawicielem. W laboratorium wolą biologów lub chemików. Nie mamy uprawnień do nauczania, do pracy w aptece. Firmy farmaceutyczne wolą farmaceutów lub lekarzy, a jako przedstawiciele lepiej sprawdzają się osoby po zarządzaniu a nawet prawie. Wszyscy z mojego roku plują sobie w brodę, że wybrali ten kierunek. Ja robię studia podyplomowe (z własnej kieszeni) żeby znaleźć jakąś prace.


Praca nie po biotechnologii

Studiowanie tego kierunku to beznadziejny wybór. Studia są ciężkie (ale nie na tyle żeby nie dać sobie rady, po prostu trzeba się dużo uczyć) a perspektywy pracy są katastrofalne. Ja skończyłem biotechnologie dwa lata temu i uważam ze wybór tego kierunku to największy błąd jaki popełniłem. Nie warto na to iść, bo można się bardzo rozczarować. Generalnie jak ktoś ma dylemat czy iść na farmacje czy na biotechnologie to po mojej wypowiedzi nie ma chyba już problemu z wyborem kierunku. Zresztą wystarczy wejść na pierwszy lepszy portal z ofertami pracy i wpisać „biotechnolog” i zobaczycie, ile ofert pracy wyskoczy. No chyba że ktoś chce jeździć po lekarzach i się prosić, żeby kupili jakiś lek. Ale takie coś to można robić po znacznie łatwiejszych studiach.


Luz

Wyluzujcie ludzie. Jak kończycie biotechnologie w jakiś pipidówach to co się dziwicie ze pracy nie macie…Przecież nikt w jakiś Lublinach czy Bydgoszczy nie otworzy dla was laboratorium, żeby PCRy robić! które i tak potrafi robić każdy biolog.